wtorek, 11 grudnia 2012
I hate everything about you
Dosyć dawno nie pisałam. Nie wiem czy prowadzenie tego bloga ma jakikolwiek sens, nie wiem czy ktoś to w ogóle czyta. W zasadzie u mnie nic nowego. Ciągle tylko szkoła, dom, szkoła. Nic mi się nie chce, w sumie to żadna nowość. Nie widziałam Cię już kilka miesięcy. Myślałam, że szybko zapomne jednak się myliłam. Kiedy wydaję Ci się, że wszystko już wraca do normy to nagle ni stąd ni zowąd przytłaczają cie te cholerne i bolesne wspomnienia. Z miłą chęcią wyrzuciłabym niektóre z nich. Ten świat jest dziwny, cholernie dziwny. z tyloma rzeczami nie potrafie sobie poradzić. ale jaki sens miałoby życie bez cierpienia? nienawidze wszystkiego co ciebie dotyczy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz