poniedziałek, 26 listopada 2012

Chora wizja.

I znowu ta cholerna rutyna. Moje życie jest takie przewidywalne. Szkoła, dom, szkoła. Ciągle to samo. Ostatnio zastanawiam się dlaczego my do cholery nie potrafimy rozmawiać o swoich uczuciach, raniąc się nawzajem. Wszystko jest skomplikowane, ale może w tym tkwi urok. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia. Chciałabym gdzieś wyjechać, najlepiej sama. Ludzie coraz bardziej zaczynają mnie irytować i nie wiem dlaczego, sama ich obecność jest dla mnie drażniąca. Moja psychika jest taka dziwna. 

4 komentarze:

  1. ciekawy post ;)
    świetny blog ;p
    pozdrawiam ;>

    http://foreveryoung-b.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tak samo jak ty. Nienawidzę tej rutyny i może byłabym szczęśliwsza gdybym znalazła jakieś hobby. Cały czas marzę o jakimś wyjeździe, chociaż na tydzień. Tylko ja sama w nowym, nieznanym mi mieście... pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga http://w-pogoni-za-szczesciem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że prowadzisz bloga o sobie i że dopiero zaczynasz. Mam dla ciebie kilka rad:
    1.Zmień nagłówek na bardziej kolorowy.
    2.Pisz dłuższe notki.
    3.A kiedy już się rozkręcisz pisz je często.
    4. Najważniejsze: Nie poddawaj się.
    Powodzenia.
    Emma z http://draco-malfoy-inna-historia.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń